18 czerwca 2012

WIPs: Loki 2

Co tam? Jak tam? U mnie praca wre, aczkolwiek raczej na małych obrotach. Teraz, kiedy w sumie wiem, jak do tego się zabrać (zwłaszcza do włosów; kiedyś sprawiały mi olbrzymie problemy), jakoś mi się nie spieszy i nie spędzam bitych godzin z włączonym Photoshopem.


Haha, brak zębów nadal śmieszy tłumy.

Mój styl pracy jest tak okropnie chaotyczny, że gdyby ktoś chciał się ode mnie uczyć, prędzej pociąłby się piórkiem od tabletu. Co i rusz zmieniam punkt zainteresowań. Chwilę maluję włosy, by zaraz walnąć teksturę na ubranie. Potem myślę nad tłem, by jednak zacząć rozmazywać włosy, które nadal nie mają pełnej bazy! Ot ja. Ale ważne, aby jakoś dobrnąć do końca, nie? Ale chyba nigdy nie skuszę się na tutoriala. Na WIPach nie widać kolejności wydarzeń dziejących się na monitorze. Na filmiku już tego nie ukryjesz...

16 czerwca 2012

WIPs: Loki

WIPy są generalnie tak przerażające, że sama boję się je robić. Czasami nie jesteś w stanie w ogóle przewidzieć efektu końcowego, ani tego, czy prace idą we właściwym kierunku. Pomagają one jednak pokazać progres, co się zmieniło i przedstawia niedowiarkom, że dana praca jest prawdziwa i autor nikomu nie wciska kitu. Nie mówię, że moje wyglądają, jak zdjęcia, ale spotkałam się z paroma komentarzami, typu: O Jezu! Gdyby nie WIPs, to bym myślałam, że to foto! Tak więc idę z duchem czasu i rejestruję postępy pracy. 

Loki chwilowo nie ma zębów i wygląda wręcz upiornie, ale podoba mi się to, jak wychodzi skóra. Ja już widzę dobre znaki na niebie i ziemi. Jjeśli tylko nie schrzanię zębów i przyłożę się do włosów, będzie DOBRZE.


15 czerwca 2012

Starting over: Dirty White Boy

Nie wiem, co ja tu znowu robię. Poprzednie posty przepadły w sumie przez przypadek. Poprawiałam opis koncertu Marsów i niechcący mi się skasował. W złości na samą siebie, wywaliłam wszystkie. 
Szczerze, to ja nie mam pomysłu na samą siebie, co dopiero na bloga. Aktualnie jednak zaczęłam na nowo siedzieć w Photoshopie. Nie wszyscy mają DeviantArta, to postanowiłam spróbować zrobić z tego stronę ze szkicami, WIPami i gotowymi pracami. Może to wypali.


To co tutaj widzimy to tzw. WIP, czyli work in progress mojego ostatniego portretu. Przedstawia on naturalnie Jareda Leto. Namęczyłam się nad tym niemiłosiernie. W trakcie samego malowania uczyłam się, jak tak naprawdę powinnam malować. Nnatworzyłam milion warstw (maluję w Photoshopie) i teraz stwierdzam, że powinnam zrobić ich jeszcze więcej. Pięć razy zmieniałam mu kolor skóry, bazę do włosów malowałam dwa razy od zera, aż wreszcie stwierdziłam, że UJDZIE. Miazga.


A tutaj mamy efekt końcowy. Ja osobiście, widzę milion błędów. Jestem niezadowolona z marynarki, brwi i cieniowania włosów, ale dawno przyjęłam zasadę, że kiedy praca zostanie przeze mnie opublikowana, nie poprawiam jej. Ma mi przypominać o moich karygodnych błędach, abym więcej ich nie popełniała. Jedynie nowe. Trzymam się tego twardo, bo to spełnia swoje zadania. 

Aktualnie pracuję nad Lokim z filmu "Avengers", którego gra Tom Hiddleston. Trzymajcie kciuki!